W rzekach zalecane są rzuty nieco w górę, pod prąd i po szybkim zatopieniu na głębokości 1.5-2 m prowadzenie dość wolno, ze stałą prędkością. W wodach stojących skuteczną sztuczką jest przerywanie zwijania od czasu do czasu, a kiedy przynęta wypłynie na powierzchnię, można pozwolić jej tam przez chwilę pozostać. Zdarzają się wtedy przepiękne ataki! Trolling (zarówno dorożka jak i z downriggerem) jest również bardzo skuteczny, a zaletą przynęty jest to, że wprowadza szczytówkę w bardzo silne drgania i łatwo pozwala zauważyć, kiedy kotwice chwycą jakąś roślinność.
Dzięki temu nie marnujemy czasu na trollingowanie źle pracującą przynętą.

